Irracjonalność podatków

Żyjemy w świecie gdzie opodatkowane jest niemalże wszystko. Fiskus zawsze znajdzie dobry powód, żeby wyciągnąć pieniądze z kieszeni Polaka i wmówić mu, że robi to dla jego dobra. Państwo przejmując rolę opiekuńczą i wykraczać poza zakres obowiązków, do których wykonywania powstało musi mieć stały napływ gotówki. A ponieważ samo nic nie produkuje i nie dostarcza żadnych usług, to zasila budżet w postaci podatków. Bardzo łatwo można wykazać jak każda próba ingerencji państwowej w wolny rynek może się skończyć. Nie trzeba do tego skomplikowanych wyliczeń, wystarczy czysta logika.

Czym państwo powinno się zajmować.

Tworząc zwartą strukturę państwo powinno zapewnić nam wojsko, które powinno być finansowane z podatków. Każdy, kto chce zapewnić ochronę sobie i swoim bliskim podczas kryzysu powinien opłacać żołnierzy. Tutaj ciężko powołać instytucje prywatne, ponieważ konkurencja spowodowałaby brak organizacji. Wojsko A chroni grupę X, wojsko B grupę Y. Kończy się to tak, że grupa Y nigdy nie otrzyma pomocy od wojska, a kiedy to znajduje się bliżej. W przypadku sądownictwa oraz służb publicznych sprawa wygląda inaczej. O ile jeszcze taki strażak czy ratownik medyczny dobrze funkcjonuje jako instytucja państwowa, to sądownictwo działa zdecydowanie za wolno. To samo tyczy się policji. Tutaj konkurencyjność jest wskazana, ponieważ kraj, w którym czeka się minimum 2 miesiące na odzyskanie długu ciężko zachować płynność finansową. Podatek odprowadzany do straży pożarnej powinien zależeć od wielkości majątku, który posiada płatnik. Trochę nie fajnie, jeżeli my opłacamy strażaka tak samo jak nasz sąsiad, który posiada 3 posiadłości, z czego do każdej muszą dojechać 4 pojazdy w czasie pożaru.

Podatek dochodowy. Szczerze mówiąc, to prościej mówić o zaletach tego podatku, bo te praktycznie nie istnieją. Jest to karanie ludzi za pracę. Po co ktoś ma pracować jeżeli wiesz, że 18% procent zabierze ci państwo. Mało tego! Podatek jest procentowy, czyli rośnie wraz z podwyżkami. Oznacza to, że po co się rozwijać i produkować skoro zostaniemy w ten sposób „wynagrodzeni” większą stawką? W naszym kraju funkcjonuje podatek progresywny, który rośnie do 32% po przekroczeniu progu podatkowego. Ba, ostatnio wzrósł do 36% dla tych najlepiej zarabiających. Nic dziwnego, że tyle ludzi emigruje do Ameryki, czy Rumuni.

Jeżeli zestawimy sobie ten podatek wraz z zasiłkami otrzymamy ciekawy miraż. Pracując i zarabiając 3000 zł. 800 musimy oddać do skarbu państwa. Siedząc w domu otrzymujemy 800 zł za darmo. W ten sposób demobilizuje się ludzi do zarabiania pieniędzy i pracy skoro otrzymują zasiłki za nic nierobienie. Nie wiem, w jaki sposób respektować argument, że pomaga to walczyć z bezrobociem, skoro każda rzecz, którą się finansuje powoduje zwiększenie jej ilości. Więc tak długo jak będziemy finansować bezrobotnych, tak długo będziemy spotykać coraz większą liczbę bezrobotnych z roku na rok.

Podatek od spadków i darowizn

Jeden z najgłupszych podatków, jakie zna ludzkość. Po pierwsze zakłada on, że osoba obdarowana albo co gorsza! Ta, która otrzymała spadek po zmarłym krewnym ponosi korzyść majątkową. Sam gest bycia obdarowanym zniechęca, gdy wiemy, że to my będziemy musieli za to zapłacić. Nie wszystkie prezenty są trafione, a konieczność zapłacenia za nie podatku zniechęca nie tylko do posiadania ich. Zniechęca do dzielenia się rzeczami, które są poniżej tego progu. Poza tym, w jaki sposób wykazać, że zostało się obdarowanym? Przecież nie spisuje się tego na papierze! Bardzo łatwo uniknąć płacenia. Wystarczy się nie chwalić. Podatek od spadku mieszkania lub jakiejś ruchomości to inna sprawa. Często rodziny tworzą jeden organizm, który jest jak społeczeństwo wspierające każdą jednostkę. Czy rodzina, która traci człowieka przynoszącego dochód ponosi korzyść majątkową? To tak naprawdę grabież rzeczy otrzymanych w spadku. Jeśli są to pieniądze, które już i tak otrzymała, to lepiej ominąć pisanie testamentu i poprosić najbliższą nam osobę o sprawiedliwy podział przed śmiercią. Ewidencja stanu majątkowego może się przyczynić tylko do tego, że rodzina zostanie ograbiona z majątku, na co nikt nie może sobie pozwolić.

Podatek za oddychanie?

Podatki są wszędzie, brakuje już chyba podatku od oddychania. Chwileczkę! Przecież taki już istnieje. Przecież mamy taksę klimatyczną, czyli podatek, który jest odprowadzany codziennie za pobyt w miejscowości o niespotykanie czystym powietrzu. W naszym kraju to faktycznie rarytas! Podatek od spadku mieszkania nie był w połowie niedorzeczny jak ten. Zapłacą go wszyscy, którzy przyjechali odpocząć w miejscu bliżej natury za to, że mogą oddychać czystszym powietrzem. Nigdy go nie zapłaciłeś? Jest ściągany od kurortów wypoczynkowych. Więc każdemu komu zapłaciłeś za nocleg lub miejsce na biwak odprowadziłeś także podatek. Jest on zazwyczaj wliczony w koszt noclegu.

Jest tego znacznie więcej. Zasilanie skarbu państwa jest ważne, ale nie na taką skalę i w tak niedorzeczny i bezczelny sposób. Im więcej pieniędzy w sektorze prywatnym, tym większy dobrobyt w danym miejscu. A im głupsze sposoby ściągania podatków, tym więcej ludzi wyjeżdża z Polski do miejsc, gdzie zostaną lepiej potraktowani przez fiskusa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here