Panie prezesie czy można…

Żyjemy w dość ciekawych czasach, w których mamy dostęp do wielu narzędzi i informacji, a o których nasi dziadkowie, a w większości i rodzice mogli tylko pomarzyć. Współczesny nastolatek, który zastanawia się, kim chciałby zostać w przyszłości, jaką pracę chciałby wykonywać ma nieograniczone wręcz możliwości. Powstało wiele uczelni wyższych prywatnych czy państwowych, na których można studiować kierunki związane praktycznie z każdą dziedziną naszego życia. Po studiach jest możliwość kontynuowania nauki czy rozwijania wiedzy przez liczne kursy, w których dzięki rozpowszechnionemu dostępowi do internetu, można uczestniczyć siedząc wygodnie w domu. Te wszystkie możliwości, sprawiają, że wiele młodych osób, choć nie tylko takich, decyduje się na założenie własnej działalności gospodarczej.
Własna firma – jak wielu z nas o niej marzy. Jak się okazuje i co najlepiej rozumieją osoby o pewnym stażu pracy i doświadczeniu, własna firma to nie bajka. Młodzi, a na pewno również spory odsetek dorosłych, być może pomyśli, że własna firma oznacza dużo pieniędzy – bo wiadomo, że prezesi zarabiają najwięcej, że własna firma to urlopy, kiedy tylko ma się na nie ochotę, że własna firma to niezależność i brak przełożonego nad sobą. Cóż tak mogłoby być w idealnym świecie. Na nieszczęście a może na szczęście, nie żyjemy w idealnym świecie. A to oznacza jedno – własna firma to bardzo, ale to bardzo ciężka i żmudna praca. Choć, niektóre wyobrażenia o niej są prawdziwe.
Zgadza się, że własna firma to niezależność. Jak najbardziej; sami jesteśmy sobie sterem i okrętem, możemy robić, co nam się podoba, podejmować decyzje, jakie chcemy i nie musimy brać pod uwagę innych osób. Jednak do czasu. Kiedy nasza własna firma rozrośnie się do pewnego stopnia, konieczne będzie powołanie całego zarządu firmy, a wtedy oczywiście o ile będzie zależało nam na dalszym rozwoju firmy i współpracy z ludźmi, którzy będą mogli nam w tym pomóc, będzie trzeba brać również ich zdanie przy podejmowaniu pewnych decyzji. I tutaj jakby nasza całkowita niezależność troszeczkę zostaje uszczuplona, choć nadal nosimy miano prezesa.
Kolejny, jak nam się może wydawać plus, który kryje się pod pojęciem własna firma, to pieniądze, które jak myślimy, będziemy w stanie zarabiać. W telewizji jest całe mnóstwo filmów, większości zagranicznych, w których pokazywane są oczywiście wymyślone historie młodych osób, otwierających czy posiadających własne świetnie prosperujące firmy, niespełna trzydziestoletnich prezesów, których stać na szybkie samochody, wycieczki i luksusowe życie, a którzy przy tym wszystkim niewiele pracują, lecz właściwie tylko się bawią. To jest oczywiście bardzo skrzywiony obraz; własna firma i zarządzanie nią to naprawdę ciężki kawałek chleba. Bardzo często, jeżeli własna firma jest dopiero zakładana, właściciel nawet nie może myśleć o wielkich zyskach a bardzo często na samym początku własna firma przynosi tylko straty. Zyski przychodzą z czasem; w przeciągu roku, może dwóch lat a czasami dłużej. Własna firma nie od razu na siebie zarabia i nie od razu będzie generować zyski. Oczywiście, na świecie są na pewno wyjątki od reguły; kiedy to własna firma już po kilku miesiącach przynosi duże zyski, które pozwalają na życie w luksusie, ale to są raczej sporadyczne przypadki, za którymi za zwyczaj stoi coś lub ktoś więcej.
Innym mylnym założeniem jest stwierdzenie – własna firma to dużo wolnego czasu – bo po prostu ktoś inny będzie na mnie pracował. I znowu jest przeciwnie – własna firma to wręcz permanentny brak czasu. Zapytamy, ale jak to? Cóż własna firma to jak własne dziecko, które musimy wychować sami. Tylko my, jako rodzic najlepiej go rozumiemy, wiemy, czego i kiedy potrzebuje, planujemy jego rozwój, staramy się zapewnić mu to, co najlepsze, aby mogło się rozwijać i wyrosnąć na porządnego, dobrego człowieka. Tak samo jest z naszą firmą. Własna firma to nic innego jak rozwój, na którym tak naprawdę będzie tylko nam zależało, własna firma to planowanie przyszłości najlepszej i najkorzystniejszej dla firmy a tym samym dal nas i tak samo jak przy dzieciach, własna firma to całe mnóstwo wyrzeczeń, na które musimy być gotowi, – czyli przede wszystkim czas. Dlatego też, jeżeli marzą nam się częste podróże, wyjazdy o ciągłe zwiedzanie to własna firma nie jest dla nas.
Można by stwierdzić, że własna firma to tylko wyrzeczenia, bardzo ciężka praca, nieprzespane noce, brak wolnego czasu i jeszcze wiele innych mało przyjemnych i komfortowych aspektów. Jednak nie do końca jest to prawdą – własna firma tak jak medal i jak wszystko na tym świecie ma dwie strony. Z jednej są te wszystkie niedogodności, brak czasu, urlopu czy pieniędzy, ale z drugiej strony, własna firma może dawać bardzo dużo satysfakcji, radości i przyjemności. Bo czy nie jest satysfakcjonujące to, że nasza własna firma, tworzy miejsca pracy dla innych ludzi, że dzięki temu zwalczamy poziom bezrobocia i dajemy innym szanse na rozwój? Myślę, że tak. Czy przyjemnie jest tworzyć coś nowego, coś ulepszać, budować coś, co w przyszłości posłuży innym? Myślę, że jest. A czy nie sprawia nam radości, kiedy widzimy jak komuś smakuje marmolada, sok czy czekolada, którą moja własna firma wyprodukowała i kiedy marka naszej firmy jest chwalona za dobre produkty? Zdecydowanie jest to dla nas powód do radości i dumy. Dlatego, mimo trudności, jakie na pewno się pojawią i to już od samego początku, i które będą nam stale towarzyszyć w większym lub mniejszym stopniu, warto podjąć ryzyko, założyć własną firmę i zostać prezesem, bo kto wie być może nasza własna firma za kilka czy kilkanaście lat, stanie się jedną z większych firm w europie czy na świecie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here