Praca przez Internet

Nie każdy, kto „siedzi w domu” nic nie robi. Matki muszą czasem więcej czasu poświęcić swoim dzieciom, nawet tym podrośniętym. Nie mogą więc podjąć pracy w siedzibie pracodawcy. A praca na mniej, niż jeden etat – np. półetatu – może być dla nich nieopłacalna ze względu na wysokość wynagrodzenia. Jednak mamy takie chciałyby pracować – przynajmniej niektóre. Podobnie jak wiele osób niepełnosprawnych ruchowo, ale w pełni sprawnych intelektualnie. Rozwiązaniem dla wszystkich osób chcących pracować, ale nie mogących na długo opuścić domu, jest praca przez Internet. W tym określeniu mieści się spora ilość różnych prac, które można wykonywać z domu. Projektowanie i wykonywanie stron www, opieka nad nimi, pisanie różnych tekstów, projektowanie i wykonywanie różnych grafik, marketing internetowy, telefoniczny i mailowy kontakt z klientami firmy, przygotowywanie różnych baz danych – to tylko niektóre możliwości pracy via Internet. Problem czasem polega na tym, że praca przez internet od zaraz czasem jest trudna do znalezienia. Wielokrotnie ogłoszeniodawca przeprowadza normalny proces rekrutacyjny, a to może trwać od kilku dni do nawet kilku tygodni. Warto więc szukać ogłoszeń o pracy zdalnej, kiedy zleceniodawcy spieszy się z wykonaniem konkretnych zadań – wtedy jest szansa na to, że będzie można szybko zacząć zarabiać lub zarobić choć jednorazowo pewną kwotę. Jednak nie warto czekać z szukaniem pracy przez Internet do ostatniej chwili, czyli kiedy pieniądze są naprawdę potrzebne na już lub wręcz „na wczoraj”. Jeśli można sobie pozwolić na brak totalnego pośpiechu w szukaniu zatrudnienia przez sieć, warto postawić nie na szybkość znalezienia takiej pracy, a na jej jakość. Druga sprawą jest trochę teorii. Jak rozpoznać potencjalnego oszusta, który chce tylko wykorzystać? Na co zwracać uwagę już na poziomie ogłoszeń? Jak rozpoznać te, na które – wbrew pozorom – nie warto nawet odpowiadać? Jak nie dać się zbić z tropu i pamiętać o swojej wartości? Jakiej kwoty oczekiwać za swoją pracę? Gdzie kończy się dobry smak w oczekiwaniach zleceniodawców tekstów, czy grafik wykonanych na próbę, czyli – dość często – bezpłatnie, bez gwarancji dalszej, już płatnej współpracy? Przede wszystkim trzeba oczekiwać podpisania jakiejś umowy – choćby o dzieło. Zawsze to jakiś dokument potwierdzający warunki, na które godzą się obie strony. Dzisiaj wielu firmom wystarczy, że wydrukuje się przesłaną przez nie umowę, podpisze się ręcznie, wskanuje i odeśle e-mailem. Podobnie dzieje się z każdym kolejnym rachunkiem wystawianym do danej umowy przez wykonawcę. Jednak zasady związane z umową – jej rodzajem, formą odesłania do zleceniodawcy i formie rozliczenia – trzeba pomyśleć, zanim zacznie się współpracę na poważnie.

Pośpiech jest złym doradcą. Jeśli szuka się pracy, potrzebnej na już – ze względy na zarabianie pieniędzy na życie codzienne – można trafić na oszusta lub bardzo nieatrakcyjne warunki zatrudnienia. wielu zatrudniających uważa, ze jak ktoś potrzebuje zarobić pieniądze na już, zgodzi się nawet na niekorzystne warunki pracy i będzie się o nią bał. nie upomni się więc o podwyżkę i sam nie odejdzie. Tymczasem coraz więcej osób jest świadomych, że nie można godzić się na wszystko. Chodzi i o godność i o zgodność współpracy z przepisami odpowiednich kodeksów. I o czas. Nie warto go tracić na współprace z kimś, kto jest nastawiony na wyzyskiwanie, czy wręcz oszukiwanie i bywa nieuchwytny, kiedy ktoś go zaczyna ścigać za niewłaściwe działania. Jeśli więc dla kogoś ważna jest praca przez Internet od zaraz, nie zawsze warto podkreślać, że bardzo chce się szybko znaleźć pracę, czy – inaczej: że wręcz musi się ją znaleźć szybko. Wielu zleceniodawców może próbować to wykorzystać. Goniące terminy rachunków to jedno, a strata czasu na oszusta to inna sprawa. Do poszukiwania pracy świadczonej przez Internet potrzebna jest spora rozwaga i umiarkowane zaufanie do zleceniodawców. Albo inaczej: trzeba być po prostu ostrożnym i mieć wszystko na piśmie. Czyli na początek zawsze ważna jest jakaś umowa i to pisemna. Będzie ona zawierała wszystkie najważniejsze zasady współpracy. Jeśli któryś zapis nie będzie się podobał zleceniobiorcy, można albo spróbować go zmienić w porozumieniu ze zleceniodawcą albo po prostu nie podpisywać takiej umowy. Ważne też jest, żeby nie dać się zwariować, gdy czytamy w ogłoszeniu, że można łatwo i przyjemnie zarobić nawet kilka tysięcy zł w ciągu miesiąca. Zleceniodawca często zapewnia w takich ogłoszeniach, że sposób takiego zarobku jest najzupełniej normalny i nie jest to piramida finansowa. Z biegiem czasu często okazuje się coś zupełnie przeciwnego. W innych przypadkach niezbędny jest jakiś „wkład własny”. I nawet, jeśli jest to „tylko” kilkanaście złotych, powinno to zaniepokoić osobę zainteresowaną zarobkiem. Jedno jest pewne: warto zarobić mniej, ale legalnie i współpracując z pewną, rzetelną firmą, która nie będzie próbowała nam wmówić, że wszystko jest takie piękne i łatwe, a nie przyznaje się w ogłoszeniu do swojej nazwy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here